niedziela, 2 października 2016

Rzutem na taśmę zgarniamy 3 punkty !

02.10.2016, Turf Moor, Premier League - kolejka 7.

Sędzia: Craig Pawson.
Widzów: 20 982
Man of the match - Koscielny.

Burnley 0 : 1 Arsenal

(90' + 3 Koscielny)

Składy:
Burnley: Heaton - Lowton, Keane, Mee, Ward - Defour (62' Arfield), Marney - Boyd, Hendrick, Gunmundsson - Vokes.
(Trener: Sean Dyche)

Arsenal: Cech - Bellerin, Mustafi, Koscielny, Monreal - Cazorla, Xhaka (71' Elneny) - Walcott, Özil, Iwobi (71' Oxlade-Chamberlain) - Alexis.
(Trener: Arsène Wenger) 

Ławka rezerwowych:
(Burnley: Flanagan, Kightly, O'Neill, Bamford, Robinson, Tarkowski, Arfield)
(Arsenal: Ospina, Gibbs, Gabriel, Holding, Reine-Adelaide, Elneny, Oxlade-Chamberlain)

Statystyki:
Posiadanie piłki: 33% - 67%
Strzały (celne): 10(1) - 18(3)
Podania: 349 - 741
Celność podań: 70% - 86%
Rzuty rożne: 2 - 6
Faule: 2 - 3
Spalone: 4 - 0
Żółte kartki: 0 - 0
Czerwone kartki: 0 - 0

Niesamowicie nudne spotkanie. Arsenal zagrał jakby był przemęczony sezonem. Co prawda drużyna Wengera przebiegła o wiele więcej kilometrów niż gospodarze, wymienili ponad dwa razy więcej podań i grali znacznie lepiej to jednak nie pokazali swojej siły na tyle by zdominować grę ustawiając szybko wynik. Ostatecznie jednak wygrali to spotkanie dzięki bramce w doliczonym czasie gry Koscielnego, przy której asystował Walcott. Było to bardzo trudne spotkanie, choć wielu spodziewało się gradu bramek. Jak się nie ma, co się lubi to się lubi, co się ma.
Mija właśnie 20 lat odkąd Wenger prowadzi Arsenal, to zwycięstwo jest jak najbardziej świętem dla trenera i całej drużyny.

czwartek, 29 września 2016

Najniższy wymiar kary dla Basel

28.09.2016, Emirates Stadium, Champions League, faza grupowa - II mecz.

Sędzia: Danny Makkelie.
Widzów: 59 993
Man of the match - Walcott

Arsenal 3 : 0 Basel

(7', 26' Walcott)

Składy:
Arsenal: Ospina - Bellerin, Mustafi, Koscielny, Monreal (75' Gibbs) - G. Xhaka, Cazorla - Walcott (70' Oxlade-Chamberlain), Özil, Iwobi (70' Elneny) - Alexis.
(Trener: Arsene Wenger)

Basel: Vaclik - Lang, Suchy, Balanta, Traore - T. Xhaka - Bjarnason (79' Delgado), Zuffi (71' Elyounoussi) , Fransson - Doumbia (53' Sporar), Steffen.
(Trener: Urs Fischer)

Ławka rezerwowych:
(Arsenal: Cech, Gibbs, Gabriel, Elneny, Reine-Adelaide, Oxlade-Chamberlain, Perez)
(Basel: Calla, Delgado, Elyounoussi, Gaber, Hoegh, Sporar, Vailati)

Statystyki:
Posiadanie piłki: 65% - 35%
Strzały (celne): 19(7) - 6(2)
Podania: 755 - 391
Celność podań: 90% - 81%
Rzuty rożne: 8 - 7
Faule: 4 - 12
Spalone: 6 - 2
Żółte kartki: 0 - 2
Czerwone kartki: 0 - 0

Kanonierzy rozegrali świetne zawody. Mecz od początku do końca rozgrywany był pod dyktando gospodarzy. Ilość bramek nie obrazuje w pełni tego jak wyglądało to spotkanie. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Theo Walcott, który ostatnie dni ma naprawdę dobre i prezentuje zwyżkową formę. Dwie ładne bramki, chociaż patrząc na to ile okazji mieli Kanonierzy to wynik powinien być znacznie wyższy. Pudła na pustą bramkę, zmarnowane okazję sam na sam z bramkarzem. Szkoda, bo jakby nie patrzeć bilans bramkowy ma znaczenie w dalszym rozrachunku. Nie mniej jednak był to udany wieczór.

niedziela, 25 września 2016

London is RED ! ! !

24.09.2016, Emirates Stadium, Barclays Premier League - kolejka 6.

Sędzia: Michael Oliver.
Widzów: 60 028
Man of the match - Alexis

Arsenal 3 : 0 Chelsea

(11' Alexis, 14' Walcott, 40' Özil)

Składy:
Arsenal: Cech - Bellerin, Mustafi, Koscielny, Monreal - Coquelin (32' Xhaka), Cazorla - Walcott, Özil, Iwobi (69' Gibbs) - Alexis (79' Giroud).
(Trener: Arsene Wenger)

Chelsea: Courtois - Ivanovic, Cahill, David Luiz, Azpilicueta - Kante - Willian (70' Pedro), Fabregas (55' Alonso), Matic, Hazard (70' Batshuayi) - Diego Costa.
(Trener: Antonio Conte)

Ławka rezerwowych:
(Arsenal: Ospina, Holding, Gibbs, Xhaka, Oxlade-Chamberlain, Lucas, Giroud)
(Chelsea: Begovic, Marcos Alonso, Chalobah, Oscar, Moses, Pedro, Batshuayi)

Statystyki:
Posiadanie piłki: 50% - 50%
Strzały (celne): 14(5) - 9(2)
Podania: 534 - 535
Celność podań: 82% - 83%
Rzuty rożne: 9 - 1
Faule: 9 - 11
Spalone: 5 - 2
Żółte kartki: 0 - 2
Czerwone kartki: 0 - 0

Cóż za derby ! Kanonierzy odegrali się w końcu na Chelsea w lidze zadając im trzy nokautujące ciosy już w pierwszej połowie. Najpierw błąd na własnej połowie popełnił Cahill, co skrzętnie wykorzystał Alexis i pokonał bramkarza Chelsea w starciu jeden na jeden. Parę minut później kapitalną akcją popisali się podopieczni Wengera, a świetny rajd i wrzutkę z prawej strony Bellerina na gola zamienił wbiegający w pole karne Walcott. Pod koniec pierwszej połowy meczu rywali dobił Ozil, który uderzył z półvolleya a piłka trafiła do bramki odbijając się od słupka. Kapitalny mecz w wykonaniu wszystkich Kanonierów. Obrona grała koncert wybijając z ataków The Blues. Brawo !

środa, 21 września 2016

Pewna wygrana z Nottingham Forest

20.09.2016, City Ground, The EFL Cup - runda 3.

Sędzia: Paul Tireney.
Widzów: 28 567
Man of the match - Lucas Perez.

Nottingham 0 : 4 Arsenal

(23' Xhaka, 60', 71' Perez, 90' Oxlade-Chamberlain)

Składy:
Nottingham Forest: Stojkovic - Pereira, Mancienne, Mills, Lichaj - Dumitru-Cardoso (80' Lica), Cohen, Lansbury, Kasami (68' Carayol), Osborn - Bendtner (80' Vellios).
(Trener: Philippe Montanier)

Arsenal: Martinez - Maitland-Niles (87' Bielik), Holding, Gabriel, Gibbs - Xhaka, Elneny - Oxlade-Chamberlain, Reine-Adelaide (82' Zelalem), Akpom (82' Willock) - Perez.
(Trener: Arsène Wenger) 

Ławka rezerwowych:
(Nottingham Forest: Smith, Fox, Carayol, Lica, Hobbs, Grant, Vellios)
(Arsenal: Macey, Bielik, Sheaf, Mavididi, Willock, Zelalem, Dasilva)

Statystyki:
Posiadanie piłki: 39% - 61%
Strzały (celne): 11(2) - 17(9)
Rzuty rożne: 2 - 4
Faule: 12 - 13
Spalone: 1 - 2
Żółte kartki: 2 - 1
Czerwone kartki: 0 - 0

W tym roku dobrze znany turniej The Capital One Cup zmienił nazwę na EFL Cup. Wyścig po tytuł został rozpoczęty. Arsenal zaczynał od trzeciej rundy tego najmniej prestiżowego turnieju. Ich rywalem była ekipa Nottingham Forest. Pomimo, iż gospodarze postawili się Kanonierom to jednak dostali łomot od znacznie lepszej i bardziej doświadczonej drużyny. Wynik spotkania otworzył Xhaka, który podobnie jak w weekend strzelił przepiękną bramkę z dystansu w samo okienko bramki. Co ciekawe to jego drugi celny strzał odkąd został Kanonierem i druga strzelona bramka. Dwa kolejne trafienia to dzieło jedno z nowych nabytków Wengera - Lucasa Pereza. Były gracz Deportivo najpierw wykorzystał rzut karny, a kilka minut później strzelił bramkę w efektowny sposób mijając przy tym kilku obrońców i bramkarza. Kropkę nad i postawił Ox, który również, podobnie jak Perez minął kilku rywali i pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Arsenal w całkiem prosty sposób pokonał rywala i awansował do kolejnej rundy. 

niedziela, 18 września 2016

Tygrysy rozstrzelane na własnym obiekcie

17.09.2016, KCOM Stadium, Barclays Premier League - kolejka 5.

Sędzia: Roger East.
Widzów: 22 536
Man of the match - Alexis.

Hull 1 : 4 Arsenal

(79' Snodgrass (k.) - 17', 83' Alexis, 55' Walcott, 92' Xhaka)

Składy:
Hull: Jakupovic - Elmohamady, Livermore, Davies, Robertson - Meyler, Huddlestone (58' Mason), Clucas, Diomande (42' Maguire) - Hernandez (77' Mbokani), Snodgrass.
(Trener: Mike Phelan)

Arsenal: Cech - Bellerin, Mustafi, Koscielny, Monreal - Cazorla (67' Xhaka), Coquelin - Walcott (88' Perez), Özil, Iwobi (77' Elneny) - Alexis.
(Trener: Arsène Wenger)

Ławka rezerwowych:
(Hull: Maguire, Maloney, Mbokani, Keane, Henriksen, Marshall, Mason)
(Arsenal: Ospina, Gibbs, Holding, Xhaka, Elneny, Oxlade-Chamberlain, Perez)

Statystyki:
Posiadanie piłki: 39% - 61%
Strzały (celne): 6(2) - 24(9)
Podania: 506 - 799
Celność podań: 86% - 92%
Rzuty rożne: 2 - 4
Faule: 9 - 12
Spalone: 3 - 2
Żółte kartki: 0 - 2
Czerwone kartki: 1 - 0
Kapitalny mecz w wykonaniu Kanonierów. Od początku do końca kontrolowali przebieg spotkania. Ilość niewykorzystanych sytuacji, przede wszystkim w pierwszej połowie jest zatrważająca, nie mniej jednak dobrze, że udało się wygrać to spotkanie i to paroma golami do przodu. Wynik meczu otworzył bohater spotkania - Alexis Sanchez. Wykorzystał on atak kolegów i dobił piłkę do bramki, której wcześniej nie mógł między innymi Iwobi. Kolejne szanse seryjnie marnowali Iwobi, Walcott i Alexis. Pod koniec pierwszej odsłony, Livermore obejrzał czerwoną kartkę za wybicie piłki ręką w polu karnym. Jedenastki jednak nie wykorzystał Alexis, a piłka po jego strzale została obroniona przez Jakupovicia.
Druga połowa to już koncert Arsenal. W 55 minucie meczu wynik na 2:0 podwyższył Walcott po kapitalnej akcji z Iwobim, który pięknie wypuścił go na wolne pole po zagraniu piętą. W 79 minucie bramkę kontaktową strzelają Tygrysy. Faul Cecha w polu karnym, żółta kartka dla Czecha i rzut karny, który zamienia na bramkę nie kto inny jak Snodgrass. To tylko rozzłościło Kanonierów. W 83 minucie drugą swoją bramkę strzela Alexis, a w samej końcówce, gdy już wydawało się, że jest po meczu fenomenalną bramkę z dystansu strzela Xhaka, dla którego jest to pierwsze trafienie w Premier League.