04.05.2015 - The KC Stadium, Barclays Premier League, kolejka 35. Sędzia - Lee Mason.
Hull 1 : 3 Arsenal 
(57' Quinn - 28', 45+1' Alexis, 33' Ramsey)
Składy:
Hull City: Harper, Dawson, Chester, McShane, Elmohamady, Brady, Huddlestone,
Livermore (45' Meyler), Quinn (81' Jelavic), Aluko (65' Robertson),
N'Doye.
(Trener:
Steve Bruce)
Arsenal: Ospina, Bellerin, Mertesacker, Koscielny, Monreal, Coquelin, Cazorla, Ramsey (67' Wilshere), Özil, Alexis, Giroud (86' Walcott).
(Trener:
Arsène Wenger)
Ławka rezerwowych:
(Hull City: McGregor, Rosenior, Bruce, Robertson, Jelavić, Hernández, Meyler)
(Arsenal: Szczęsny, Gibbs, Gabriel, Rosický, Flamini, Wilshere, Walcott)
Statystyki:
Posiadanie piłki: 32% -
68%
Strzały (celne): 8(1) -
22 (9)
Podania: 315 -
685
Rzuty rożne: 0 -
5
Rzuty wolne: 12 -
12
Faule: 8 -
11
Żółte kartki: 2 -
0
W tej samej kolejce drużyna Chelsea pokonała Crystal Palace dzięki czemu mogła świętować mistrzostwo Anglii. Arsenal przed tym meczem miał o 3 oczka mniej od ManCity oraz jeden zaległy mecz. Kanonierzy wygrali dosyć gładko z ekipą Hull dzięki czemu zrównali się z The Citizensem, a do rozegrania mają jeden mecz więcej. Wszystko więc jest na dobrej drodze do drugiej pozycji w tabeli.
Arsenal do meczu z Hull przystąpił w bardzo mocnym składzie. Szybkie bramki, które padły w pierwszej odsłonie meczu ustawiły to spotkanie. Kapitalny Alexis Sanchez, który zdobył dwie, bardzo ładne bramki oraz Ramsey, który dołożył swoje trafienie pomiędzy golami kolegi z drużyny. Bramkę honorową dla Tygrysów zdobył Quinn.
Najlepszymi zawodnikami w ekipie Kanonierów byli zdobywcy bramek oraz trzeba pochwalić za serce włożone w te spotkanie dla Cazorli. Był chyba na każdym centymetrze boiska.
Brawo, naprawdę dobry mecz.
Spotkanie to, dało nam kolejne z rzędu St Totteringham's Day. Święto dla każdego kibica Arsenalu. Oznacza to, iż matematyczne szanse na przeskoczenie Arsenalu przez odwiecznego wroga - Tottenham zostały zerowe. Arsenal ponownie górą w Premier League !